Hobby dla Pań
Blog robótkowy
Czerwiec 2008 | Czerwiec 2008 |
|
|
|
| Redaktor: Iza | |
| 27.05.2008. | |
|
01.06.2008. Kolejny raz rozpoczynam miesiąc prezentacją gazetki Lineas i puntos ( numer czerwcowy). Poniżej okładka a szczegóły w dziale z gazetkami. Z tego co zdążyłam się zorientować gazetka ta zbiera wzory z różnych wydawnictw. Niektóre wzory wydają się znajome.
03.06.2008.
Oto prezentacja moich masek. Jestem z nich Bardzo zadowolona.
Teraz podzielę się z Wami moimi przemyśleniami dotyczącymi całego procesu wyszywania masek : - zaczęłam od maski różówo-fioletowej. Zmieniłam jej kolory uważam, iż w oryginalnej wersji jest za dużo koloru pomarańczowego w całej kompozycji, - kolory dobierałam sama z nici które posiadałam, - zasób nici do wykonania tej maski początkowo wydawała mi się niewielki i tu mała poprawka kolorow różu i fioletu zebrało się kilkanascie sztuk ale efekt końcowy jest zadowalający, - kolejna maska zielona i następna niebieska zostały wyhaftowane oryginalnymi nićmi (lub jej zamiennikami) podanymi w legendzie (legenda zawiera mulinę Anchor – zamienniki to oczywiście DMC), - moje niewielkie poprawki w tych dwóch maskach polegały na uzupełnieniu tła masek kolorem jasnym kremowym – oryginalnie maski były wyszywane na lnie a fioletowa maska miała wszystkie pola pokryte nićmi. Postanowiłam zachować „ciągłość” w postaci uzupełniania pustych pól, - podczas wyszywania szybko uwidoczniły się różnice w kolorach na zdjęciu masek i rzeczywistym. Tak więc mimo że gazeta jest drukowana na dobrej jakości papierze to zdjęcia nie oddają rzeczywistego koloru, - najgorszym elementem całego haftu jest wyszywanie metalizowanymi nićmi. Nie ma dużych powierzchni do wykonania tymi nićmi ale używałam ich pierwszy raz. Przeglądając różne poradniki i wskazówki hafciarek (które dzielą się swoim doświadczeniem) uspokoiłam się i już wiem. Metalizowane nici zachowywały się dokładnie tak to Panie opisały. Złote nici DMC (takich używałam) rozdwajały się i czasami skręcały. Ogólne podsumowanie. Stopień trudności oceniam jako średnio trudny. Pierwsza maska była najtrudniejszą do wykonania. Najłatwiejszą okazała się zielona, dalej niebieska i końcowa pomarańczowa otrzymuje ode mnie trzecie miejsce. Materiał jaki użyłam czyli kanwa (taka akurat miałam w domu) okazał się taki sobie. Wszystkie maski razem wyglądają ładnie ale i pojedynczo dają też niezły efekt.
Komentarze: 10.06.2008. Witaj Izo !!! Widać że się napracowałaś. Maski są super. No i zadziwiłaś mnie pozytywnie. Nigdy nie podejrzewałabym Cię o takie hobby. Super stonka. Gratuluje pomysłu. Kontynuuj będę zaglądać. Pozdrawiam Klaudia. 05.06.2008
Lubię różne kwiaty. Do moich ulubionych zaliczam orliki, tulipany, narcyze, szczotki (zapis w blogu majowym z 28.05), piwonie, róże, ostróżki, anturium, frezje i hibiskus. W moim doniczkowym ogródku nie mogło większości z nich zabraknąć. Nadeszła pora kwitnienia orlików i hibiskusa.
Znalazłam w Internecie kilka orlikwych wzorków do wyszycia krzyżykami.
Wybór padł na pęk kolorowych orlików. Wzór wykonany jest na lnie i potrzeba do jego wykonania 37 kolorów. Nie mam doświadczenia w wyszywaniu krzyżykami na lnie ale kiedyś je wyszyję. Może zmienię len na kanwę a może pozostanę przy lnie. Jak na razie to odległe plany.
13.06.2008 P.S. Dzis znalazłam w internecie kolejny wzór z orlikami. Jest ładny ale kolorowy pęk to w dalszym ciągu mój faworyt.
29.06.2008. Kolejne orliki jakie znalazłam w internecie. Nie mam do nich wzoru ale pokażę Wam jakie wzory zostały opracowane dla fanek orlików.
Orlika po prawej stronie ma wychaftowaną jedna z blogowiczek. Poniżej podaję linka do jej strony z gotowym kwiatkiem. http://annaploch.multiply.com/journal/item/71Prezentowany przeze mnie kwiatek NIE JEST kopią zdjęcia z bloga Anny.
P.S. Moje ulubione kwiatki błędnie zostały przeze mnie nazwane ostróżkami a powinny to być orliki. Porpwaiłam już wszystkie wpisy - dziękuję pewnej osobie za sprostowanie dzięki, któremu mogłam skorygować bąd.
Hibiskus zachwycił mnie podczas pobytu na Majorce. Tam zobaczyłam go w kilku kolorach i w pełnej odmianie kwiatowej.
W tym roku nabyłam krzew uformowany w drzewko w pięknym kolorze.
08.06.2008
Aż nie chce się wierzyć że to Hiszpania. Według moich wcześniejszych wyobrażeń to kraj z całorocznym upałem i palącym słońcem. Moje złudne wyobrażenie koryguje rzeczywistość. Mieszkam w okolicach Madrytu i już drugi sezon jest to samo. Kwiecień , maj i polowa czerwca to opady deszczu. Po 15 czerwca dopiero zaczyna się upał w tym regionie Hiszpanii. Nie będę pisać w tym miejscu o innych regionach Hiszpanii bo tam jest inaczej (np. susza w Katalonii). U mnie sezon turystyczny zaczął się już w marcu. Przez tą pogodę jakoś nie bardzo chce się wyszywać (i tu nie mogę skłamać trochę przeplata się ze słonecznymi dniami ale jak na tę porę roku i upały w Polsce to słońca jest mało). Po maskach weneckich zabieram się za małe wzorki do wyszywania. Pierwszy wzór wykonałam na urodzinową kartkę. Urodziny szczególne bo 18-naste chrześniaka mojego męża. Co prawda będą dopiero w wakacje ale już teraz przygotowuję na tę okazję dla niego specjalną kartkę.
10.06.2008. Dziś przedstawiam Wam efekt marcowych randek naszej kotki Kiary. Dwa kotki mają już miesiąc. Jest to Jest chłopiec Rico i dziewczynka Biki. Są śliczne. Biki jest bardziej podobna do mamy, odważniejsza, uczy się szybciej niż brat i bardziej ciekawska a Rico ma pasy na łapach jak tygrys i jest ostrożny. Dwoje dzieci i dwa różne charaktery.
Zakładki do książek to drugi przerywnik od czegoś dużego lub zaplanowanego. Wykonam ich kilka w różnych kolorach. Tematyka związana jest z kotami a wzór wyda się wam znajomy. Jest to wzór z czasopisma De Fil en Aiguille. Kolory dobieram sama z jednej gamy kolorystycznej. Pokazuję Wam poniżej haft wykonany na dwóch różnych kanwach. Jedna z nich okazała się być asymtryczna tzn. jej wymiary nie tworzą kwadratu a prostokąt.
Komentarze: 13.06.2008. Czesć !!! Fajne kotki. Zakładki też mi się podobają. Podoba mi się Twoja stronka. Ładne prace. Fani123. 16.06.2008. To co dziś Wam zaprezentuję wpadło w moje ręce przez przypadek. Jest to serwetka wykonana przez moją S.P. prababcię Agnieszkę Kuchcińską. Razem a moją Mamą doszłyśmy do wniosku że haft ten może mieć nawet z 50 lat. Dla mnie ma on wartość sentymentalną. Serwetka jest zachowana w dobrym stanie. Wykonana ciemnoniebieską muliną i w tym samym kolorze obrębione zostały brzegi. Przedstawia krasnala siedzącego na grzybku i łowiącego ryby (wędkarstwo w mojej rodzinie to hobby też dziedziczne po lini męskiej i to dosłownie zawsze w drugim pokoleniu). Moja Mama pamięta że prababcia lubiła porządek w kuchni i miała tego typu kilka serwetek. Może jak udam się do Polski to cos jeszcze wygrzebiemy z prababcinych wyrobów. Po za tym cieszę się że upodobanie do haftów odziedziczyłam po dziadkach zarówno ze strony Mamy i Taty.
20.06.2008. Dziś podobnie jak w Polsce zakończenie roku szkolnego a rozpoczęcie nowego roku szkolnego nie jest określonego na stałe i co roku wypada to inny dzień (w Polsce wiadomo, że zawsze będzie to 1 września). Nowy rok szkolny 2008/2009 rozpocznie się w szkole mojej córki, dopiero 15 września czyli dzieci mają prawie 3 miesiące wakacji. My już liczymy dni do wyjazdu do Polski. Moje rozpoczęte kociaki nie mogą się doczekać zakończenia. Jedyne wytłumaczenie to pogoda. Tak jak się spodziewałam nadeszło hiszpańskie lato. Słońce od razu jest palące i żar leje się z nieba. Termometr w samochodzie wskazywał 35 stopni. Kotki planuję wyszyć w 7 kolorach i zrobić z nich zakładki-niespodzianki. Przedstawiam Wam moje ostatnie zakupy. Kanwę w niebieskim kolorze, taśmę bordiurową i tamborek-ramkę do haftowania jaki przywiozła mi moja koleżanka w prezencie. Kanwy kupiłam w miejscowych sklepach (niebieska ma 60 krzyżyków na 10 cm - widać na zdjęciu że ją wykratkowałam) a ramka przyleciała z Polski. Podaję Wam dla orientacji cenę za kanwy. Taśma do wyszywnia kosztuje 1,5 euro za metr a materiał 9,50 euro za metr (140 -150 cm szeroki).
29.06.2008. Od ostatniego zapisu nic u mnie robótkowego się nie wydarzyło. Za to pokładam nadzieję w zakupach za oceanu. Pewna uprzejma osoba zadeklarowała mi że przywiezie wymarzone dwa zestawy do wyszywania z USA. Upatrzyłam je na stronach internetowych i są to nowości firmy Dimensions. Na razie nie będę ujawniać co to ale jak "przylecą" zaa wielkiej wody to Wam się pochwalę. Poczyniłam też zakupy w internetowym sklepie w USA. Sama jestem ciekawa co z tego wyjdzie. Przesyłka powinna być już w drodze. Pierwsze moje zamówienie to wzory m.in. Dziadka do orzechów, którego mam w planach wyszyć (patrz: plany na rok 2008, tym samym tegoroczna moja choinka i wystrój domu będzie w tematyce Dzidka do orzechów). Sciągnięty wzrów z internetu okazał się być słabo widoczny a poszukiwania przez forum okazały się bezowocne. Zamówiłam więc oryginalny wzór Jeremiah Junction. Szkoda przecież marnować oczu na wzór skoro samo wyszywanie jest nadwyrężające wzrok. Na pewno zamieszczę i pokarzę Wam kolejny numer Lineas i puntos (nr 7 - lipcowy). Jeszcze kilka dni i lecę........... nie na miotle lecz samolotem do Polski a tam szaleństwo zakupowe, odwiedziny znajomych i imprezki. Przygotowałam też coś do wyszywania ale czy mi się będzie chciało ? Chciałabym przecież nauczyć się robić frywolitki i podszkolić szydełko. Życzę Wszystkim udanych i słonecznych wakacji. Pozdrawiam i dziękuje wszystkim którzy odwiedzają naszą stronkę Iza N-P.
P.S. Przez wakacje od czasu do czasu cos napiszę ale będzie to rzadziej niż obecnie. Powiadomnienie o nowym zapisie w blogu pojawi się na stronie startowej .
. |
|
| Zmieniony ( 08.06.2009. ) |






























