Maj 2009. Utwórz PDF Wyślij znajomemu
Redaktor: Iza   
02.05.2009.
Maj 2009  

 

02.05.2009 

 

 

Właśnie wróciłam z wojaży po północnej Hiszpanii. Korzystając z cudów techniki jakim jest internet (ten kontakt ze światem nie był podczas tego wyjazdy dla mnie osiągalny) – piszę szybko choć parę zdań. Tym razem wyjazd był bardzo udany i wręcz wymęczający (w sensie pozytywnym). Dużo chodzenia i zwiedzania czyli to co Piaski lubią najbardziej. W domu czekała na mnie paczuszka z Haftowanego Secret Pala 2. Więcej napiszę w nadchodzącym tygodniu. Teraz muszę dojść do ładu z praniem i jutrzejszym świętem.

 

03.05.2009 

 

 

 

Już podczas naszego wyjazdu myślałam o paczuszce jaka ma do mnie nadejść w ramach zabawy Haftowany Secret Pal 2. Nasz znajomy doglądający dobytku poinformował nas, że w skrzynce znalazł wepchniętą dużą kopertę do nas. Od razu mój mąż zapytał czy czegoś czasem nie zamawiałam. Oczywiście że nie odparłam  i że może to być paczuszka z zabawy którą zorganizowałam wspólnie z Basią i Kasią.  Pozostało mi długie rozmyślanie  (przez 4 dni, w wolnych chwilach co może zawierać przesyłka. Po powrocie do domu czekała na mnie duża koperta i zawierała sporo rzeczy.

 

Image
Mój HSP2.

 

 

 

Zdjęcie dokładnie nie pokazuje ale opiszę wam co dotarło do mnie:

- chałwy – pyszniutkie batoniki,

 

- kisiel i budyń – akurat kisielu w Hiszpanii nie mają,

 

- herbata earl grey

 

- dwie kartki wykonane techniką Iris folding ,

 

- kartki o stolicy- Warszawie

 

- nożyczki ozdobne (których nie ma na zdjęciu gdyż zajęła się natychmiast nimi moja córka) wycinają ładnie brzeg kartki,

 

- kanwa z nadrukiem bukietu kwiatów do wyszycia,

 

- zapomnialabym jeszcze o pieknych papierach do robienia kartek.

 

Bardzo dziękuję mojej ofiarodawczyni za paczuszkę. Wszystkie rzeczy zostały już rozdysponowane pośród moich domowników – dla każdego coś miłego.  

 

06.05.2009  

 

Podczas moich ostatnich wojaży nie miałam prawie czasu na wyszywanie z wyjątkiem jednego dnia kiedy to sobie odpuściliśmy i nigdzie nie pojechaliśmy. Powód padało i chwilka wytchnienia przed następnymi wyjazdami się na pewno przyda. Korzystając więc z wolnego dnia cos nie cos udało mi się wyszyć na komunijnym obrazku. Teraz ostro biorę się do dalszego wyszywania.

 

Image
Tyle udało mi się wyszyć na wyjeżdzie.

 

Moja paczka z Haftowanym Secret Palem dotyarła do Polski. Dla kolezanki wyszyłam również obrazek skłądający się z czterech małych pjedyńczych kwiatków.

Mogę do już dołożyć do prac wykonanych w 2009 roku.

 

Image
Zdjęcie to zrobiłam podczas wyszywania kwiatków.Teraz mogę je pokazać.

 

Image
W trakcie wyszywania.

 

Gotowy obrazek możecie zobaczyć w galerii lub klikając na odsyłacz powyżej.

 

 

08.05.2009                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                             Ostatnie moje zakupy to akcesoria do robienia kartek. W Lidlu była promocja i udało mi się kupić przyrząd do …..nie wiem jak do nazwać ale właściwie są to trzy narzędzia. Jedno wycina dziurki a pozostałymi można zamocować nimi napy. Cena za zestaw 5 euro.                                  
Image
Zestaw narzędzi.
                                                                                                                                                                                      Kolejny zakup to dziurkacze i chyba trafiłam na jakiś stary zapodziany zestaw dziurkaczy, który ujrzał światło dzienne i wpadł w moje ręce. Za 5 dziurkaczy (jeden brzegowy, jeden narożnikowy, tulipan duży i mały oraz listek koniczyny) zapłaciłam 12 euro.                                              
Image
Zestaw dziurkaczy.
                                                                                                                                                                                           Cały czas mile wspominam nasz ostatni wyjazd.Postaram się opisać naszą podróż w odcinkach, gdyż było by to za dużo na jeden raz. Byliśmy przecież aż 10 dni na wyjeździe. Pamiątki z wyjazdu to przede wszystkim naparstki (kupiłam ich chyba z 8).

 

Poniżej zdjęcie komunijnego obrazka przed finiszem. Jest już na ukończeniu.                     

 

Image
Obrazek zaraz będzie ukończony. Na samym dole pozostanie do wyszycia data i imie.

 

 

 11.05.2009  

 

Kartki komunijne przygotowane i już są w drodze. 

 

Image
Kartka komunijna.
Image
Kartka komunijna.
 
 

 

Obrazek również jest wyszyty i czeka na oprawę.

 

 

Image
Obrazek.
   

 

Teraz kilka uwag dotyczących wyszywanych obrazków.    

 

Na zdjęciu tego dokładnie może nie widać ale imię zostało jeszcze obszyte metalizowaną brązową nitką. Zmieniłam również kolor konturów kłosów z czarnego na ciemny brąz i według mnie wyglądają lepiej. Ten sam obrazek spotkałam również na dwóch innych blogach.

 

Małe hafty (na kartki) mają drobne różnice we wzorach (dotyczy to części z winogronami).  Wyszywałam je na zalecanej kanwie – 54 oczka na 10 cm. Niestety wadą schematu jest zła widoczność szczegółów twarzy (oczy, ręce)– nawet lupa nie pomogłaby. Według mnie użyto za dużo kolorów brązowych do  wykonania back stitchy i na schemacie trudno było mi je rozpoznać, który gdzie zastosować (minimalne różnice w kolorach na schemacie mogą wprowadzić w błąd). Tak więc improwizowałam z back stitchami przy winogronach, rękach i włosach. Zmieniłam też kolor kwiatków w wianku dziewczynki z niebieskiego na różowy.   

 

Dokładam do galerii prac powyższe hafty oraz te, które otrzymała w ramach PIF Kasia.Cały gotowy obrazek możecie zobaczć w blogu www.xgalaktyka.blox.pl oraz mojej galerii prac z roku 2009.

 

Image
Motyw główny na obrazku dla Kasi to przebiśnieg.
Image
    

 

 

14.05.2009   

 

Od mojego ostatniego wpisu zaczęłam wyszywać zaległe, zaplanowane wzory tj. Little Greena.

 

Image
Teraz ten wzór rozpoczęłam wyszywac.

 

Zaczęłam go wyszywać ale myślami jestem gdzie indziej i jestem rozkojarzona. Moje myśli są daleko i związane z czym innym niż wyszywanie. Dotyczą ważnych życiowych spraw.

 

Image
Początek robótki.

 

Do tego doszło zakończenie 2 edycji Haftowanego Secret Pala (niestety znów z małymi problemami) i przygotowanie nowej, dawno zapowiadanej zabawy. Blog już jest, chętne osoby do pomocy też. Teraz tylko chcemy dograć szczegóły i ogłosimy nowa zabawę. Na prośbę pewnej znajomej (Ani) poznanej dzięki wspólnemu hobby, przygotowałam ogólny opis naszej ostatniej wyprawy. 

 

 

18.05.2009

 

 

W Hiszpanii pogoda w ostatnich dniach jest bardzo słoneczna. Dlatego też w weekendy nie siedzimy w domu tylko wyjeżdżamy w okolice aby pospacerować.  W zaczętym obrazku na razie nic nie przybyło a jutro będę w Madrycie. Dołożyłam dziś kilka kolejnych blogów do mojej listy oraz VI cz. obrazków które podobają mi się.

 

21.05.2009  

 

Nadal nic nie wyszyłam. Pogoda jest bardzo ciężka i powinno padać. Powinno już od dwóch dni ale jak na razie nic z tego. Wizyta w Madrycie była bardzo owocna gdyż spotkałam się z Magdą. Magda pisała do mnie w ubiegłym roku i teraz nasze spotkanie doszło do skutku. Po spotkaniu zmobilizowałam się i dokończyłam pisanie artykułu o innych pasmanteriach w centrum Madrytu . Może komuś się kiedyś przyda (w końcu wakacje za pasem, a może ktoś będzie w Madrycie i skorzysta z moich „namiarów). Koleżanka „po fachu” prowadzi swojego bloga Mysli krzyżykiem pisane.  Już wstępnie umówiłyśmy się na kolejny raz w przyszłym tygodniu a bloga natychmiast dokładam do mojej listy.   

 

Zabawa Haftowany Secret Pal 2 dobiegła „z przeszkodami” do końca. Teraz chciałabym zaprosić Was do zabawy wymiankowej. Mam nadzieję że się przyłączycie. Do tejże zabawy został stworzony osobny blog który istnieje już od kilku dni i mamy pierwszych uczestników (oprócz organizatorek).  

 

http://www.haftdla.blogspot.com/

 

 

Image
Dimensions - 35226 - cat in window.
Image
Śmieszne koty.

 

Image
Wzory The Prairie Schooler.

 

25.05.2009  

 

Nareszcie w weekend popadało i to dosyć sporo. Dzięki pogodzie "zabrałam się " za dalsze wyszywanie. Podgoniłam trochę trzeciego Little greena.

 

Image

 

Image
Tyle mam już zrobione.

 

Jutro znów umówiłam się z Magdą w Madrycie i wybieramy się do opisanych przeze mnie pasmanterii. 

 

 

 

27.05.2009  

 

Wczorajszy dzień był szczególny dla wszystkich Polskich Matek. Ja znów w związku z mieszkaniem w Hiszpanii świętuję podwójnie (inne święta tez obchodzimy dwa razy). O historii tego święta i kiedy obchodzone jest w Hiszpanii przeczytajcie w specjalnym artykule  Dzień matki ”.    

 

Wędrówkę po Madryckich pasmanteriach (i sklepach z tkaninami gdzie można kupić kanwy do wyszywania) z Magdą na pewno można zaliczyć jako udaną. Szkoda tylko ze czasu miałyśmy tak mało. Razem zawsze raźniej i co dwie głowy to nie jedna. Koleżanka swoimi zakupami pochwaliła się już w swoim blogu. Kolej teraz na moje.

 

Image
Dwie gazetki z pięknymi ozdobnymi wzorami alfabetów - 7,40 euro za 2 szt., wosk do muliny 1,85 euro, koronki i materiał patchworkowy 3,90 za 1 m.

 

Podczas wizyty w jednym ze sklepów ekspedientka wyjaśniła że niestety robienie zdjęć jest zakazane. Z zewnątrz proszę bardzo ale w środku nie – pewnie musiałabym uzyskać specjalne pozwolenie od właściciela sklepu.  W osobnym artykule zamieszczam parę fotek z Plaza de Ponejos i jego okolic. Znajdziecie też aktualne ceny na niektóre artykuły pasmanteryjne.

 

A poniżej przykład na to, że na na tę rzecz uwage zwróciła Magda (mnie chyba by niewpadła w oko).

 

Image
Pomalowany samochód.
 

 


29.05.2009

Zakupione przez Magdę wzory przypomniały mi o pewnym miasteczku.  Napisałam specjalnie artykuł o projektancie tych wzorów oraz ….  Przeczytajcie a będziecie wiedzieli dlaczego „Zamek wróżek” kojarzy mi się z Włochami.

 

Image
Fairy castle.

 

 

 

 

 

 

 

 

Jeżeli chcesz coś skomentować napisz na adres chica111@gazeta.pl lub przez kontakt (z  lewej strony) – w temacie wpisz komentarz. 

Zmieniony ( 01.06.2009. )