Hobby dla Pań
Blog robótkowy
Czerwiec 2009 | Czerwiec 2009 |
|
|
| Redaktor: Iza | |
| 01.06.2009. | |
|
Czerwiec 2009
01.06.2009
W moim obrazku zielonego stworka trochę przybyło. Nie dużo ale zawsze coś.
Ostatnie dni bardzo były zabiegane i nic nie zapowiada by było inaczej. Lato za pasem i siedzieć w domu się nie chce. Pewnie znów tak jak w ubiegłym roku wyszywania w tym okresie będzie mniej.
W weekend spotkałyśmy się z Magdą (i nasze rodziny się poznały) w pięknym miejscu. Ostatnio często bywamy w tej okolicy. Znów chciałbym opisać i pokazać Wam to miejsce. Wiem też, że lista obiecanych artykułów powiększa się. Może właśnie przez wakacje zamiast wyszywania podgonię pisanie artykułów.
03.06.2009
W kwietniu opublikowałam najnowsze wzory firmy Dimensions (DIM) już w Bożonarodzeniowym klimacie. Przeglądając rózne wzory, trafiłam całkiem przypadkowo na wzór łudząco podobny do jednego z wzórów DIM.
W osobnym artykule zamieścilam zdjęcia wzorów których poszukuję.
05.06.2009 W Hiszpanii sezon truskawkowy dobiega końca a w Polsce z kolei powinien się zacząć. W sklepach można jeszcze kupić truskawki ale widać że to już końcówka. Niestety z tego co słyszę, w kraju niestety nie ma sprzyjającej pogody dla truskawek. Prognozy nie są optymistyczne i zachodzi obawa, że sporo tych wspaniałych owoców wygnije. W Hiszpanii pierwsze truskawki pojawiają się w połowie lutego ale są to owoce jak ja je nazywam najnowszej generacji. Są ładne, duże i pachnące ale niestety nie mają w sobie tego czegoś. Zresztą hiszpańskie truskawki (fresas) dzielą się na freson (obecna cena za kg tego owocu to 2,20 euro) i fresas - jak się dowiedziłam różnica polega na wielkości owocu. Smak truskawek z dzieciństwa nie przebił do tej pory niczego innego. Obecnie pojawiają się inne sezonowe owoce czereśnie, brzoskwinie i morele (1,99 euro za kg). A za chwilkę będą tegoroczne arbuzy i melony. Tutaj miałam okazję spróbować i bardzo polubić brzoskwinie o nazwie paraguayo (1,95 euro za kg). Są one spłaszczone, wewnątrz bardzo słodkie i soczyste. W ubiegłym roku kupiłam tego typu owoce w Polsce (według zapewnień sprzedającego z Polskiej hodowli) ale niestety brakowało im tej soczystości i słodkości jakie mają tutejsze owoce.
W moim Lille grenie nic nie drgnęło. Zobaczę może w weekend uda mi się cos skubnąć. Za to napisałam artykuł o Burgos (opis z wyjazdu w maju).
Dawno też nic nie było w dziale kulinaria. Dziś przepis na babkę trójkolorową .
Na koniec talerz pysznych owoców ode mnie dla Was.
SMACZNEGO !
Komentarze: Juz dawno nie zaglądałam, a tu tyle nowości! I jakich ładnych obrazków szukasz:) Przeczytałam tez artykuł o Powellu. Mnie podobają się greckie miniaturki, ale to chyba wiadomo dlaczego:)
Ostatnio wyhaftowałam moje pierwsze biscornu (mam juz 2 sztuki) oraz angielska budkę telefoniczna (taka w 3D!), było trochę problemów ze zszywaniem, bo dach nie jest kwadratowy, ale efekt jest fajny. Pozdrawiam Ania.
Ja osobiście nie przepadam za biscornu. Może podobnie jak Ty, dopóki nie zrobię to nie polubię. Domki 3D tez mi się podobają. W zeszłym roku otrzymałam książkę z projektami I sposobami ich wykonania ,ale jeszcze się za wykonanie choć jednego nie zabrałam. Cieszę się że regularnie do mnie zaglądasz i piszesz. Życzę miłego wypoczynku - Iza.
09.06.2009
W weekend znów pogoda się trochę popsuła. Pewnie znów będzie jak w poprzednich latach tj. w okolicach 15 czerwca spadnie ostatni ulewny deszcz i zaczną się upały, które według mnie trwają do 15 sierpnia. Przygotowywałam tego posta rano (08 czerwca), ale miałam problem z wklejaniem zdjęć. Zakombinowałam i okrężną drogą mogę po północy (już 9 czerwca) dokonać reszty tego wpisu. Po południu popadało i zobaczymy co będzie jutro.
W moim Little grenie zostało tylko wykończenie tj., zrobienie back stitch’y. Każdy kto do mnie zagląda wie jak nad nimi się użalam. Tym razem też pewnie tak będzie, ale chcę to zrobić szybko by zabrać się za coś nowego.
Zrobiłam jeszcze mały hafcik na śliniaku, który poleciał dziś do Polski. Trafi jako podarunek dla małego Leosia.
10.06.2009 Moja ulubiona firma Dimensions znów mnie zaskoczyła pozytywnie. Postanowiłam odwiedzić ich stronę internetową, czy aby cos nowego u ich nie słychać. Oni chyba nie odczuwają ogólnoświatowego kryzysu. Pojawiały się nowe zestawy i produkty, które według zamieszczonej informacji, mogę przypuszczać są dostępne w USA. Szukałam aż znalazłam – w europie kilka zestawów DIM można już kupić w Danii – tutaj link do sklepu.
![]() 35237 - Orchid and Hummingbird.
![]() 65091 - Morning lake.
![]() 35248 - Midnight dance. Dwie z tych nowości spodobały mi się, ale na razie w kolejce czeka przecież do wyszycia Balloon glow (zakupiony w ubiegłym roku) i European Bistro (nad którego zakupem główkuję mocno – w Polsce jest do kupienia za jedyne 148 zł w sklepach internetowych.
![]() 35247 - White roses - ładny wzór.
![]() 65087 - Wish - bardzo ładny i stylowy. Wszystkie nowości możecie zobaczyć na stronie internetowej Dimensions. 12.06.2009 Z wielką przyjemnością ogłaszam Candy w moim blogu robótkowym.
Bardzo podoba mi się ta zabawa dlatego ją zorganizowałam. Próbowałam znaleźć konkretny powód do obdarowania kogoś, ale nie znalazłam.
Niech powodem będą nadchodzące wakacje – Prezent wakacyjny dla XXX.
Oto zasady: 1) Napisz do mnie na adres chica111@gazeta.pl – podając swój nick nazwę bloga oraz kilka słów komentarza. 2) Zamieść w swoim blogu informację o moim Candy. 3) Umieść w swoim blogowych zakładkach moją stronę internetową – chyba że już to zrobiłaś – jako miejsce które odwiedzasz.
13.06.2009 Sezon kąpielowo-basenowy już otworzyliśmy, a było to w czwartek. W zależności od miasta i regionu tego kraju baseny kąpielowe mogą być otwarte od maja do końca września (nie wiem jak to wygląda na wyspach).
W Hiszpanii był to dzień wolny od pracy (podobnie jak w Polsce obchodzili Boże Ciało), tylko nie wiem na czym oprócz dnia wolnego to miało polegać. U mnie w miejscowości nic się nie działo. W Toledo czytałam i słyszałam (ale niestety naocznie tego jeszcze nie widziałam) o specjalnej procesji. Zainteresowanych odsyłam do artykułów znalezionych w Internecie na temat Bożego Ciała w Hiszpanii. http://www.parafie.zgora.eu/katolickie_wiadomosci,,22272_barwne_boze_cialo_w_hiszpanii.html http://www.opoka.org.pl/aktualnosci/news.php?s=opoka&id=29446 http://wyborcza.pl/1,91446,6712254,Barwne_obchody_Bozego_Ciala_w_Hiszpanii.htmlLitlle green ukończony. Z back stitchami nie było tak źle. Pozostał ostatni do wyszycia, który chwilkę musi poczekać, ponieważ na oku mam pewien schemat.
Wczoraj otrzymałam kilka informacji dotyczących pogody w Polsce i wręcz się załamałam. Wieczorem z koleżanką popisałyśmy trochę i wymieniłyśmy parę informacji pogodowych. Nasza rozmowa (pisana wyglądała tak – koleżanka chyba się nie obrazi) Ja – Iza - Najnowszy raport temperaturowy z 20:06 w słońcu na dworze 40,2 stopni, w domu w pokoju słonecznym 27. i jak tu żyć? Ona – koleżanka - U nas, na zewnątrz, W PROMIENIACH ZACHODZĄCEGO SŁOŃCA hehe Całe 10stopni... (20- sta minut 14) i wieje, jak za cara Piotra.... I JAK TU ŻYC???? Wszak połowa czerwca się zbliża...:-( 14.06.2009 Zastanawiam się nad wyszyciem dla kogoś – znajomego - napisu „Home sweet home”. Ostatecznie wybrałam 3 (spośród wielu) wzory. 1) projektu Anne Powell,
2) Sandy Orton,
3) La - D -Da .
Będzie to poniekąd sprawdzianem moich możliwości wyszywania. Przysiądę i chcę zobaczyć, ile mi zajmie wyszycie obrazka – jak się zdecyduję który. Pogoda się chyba chwilowo popsuła. Wczoraj w nocy był deszcz i burza.
Komentarz 15.06.2009 16:33 witam! ciekawa jestem, na który się zdecydujesz :) no i czy będziesz się trzymać pierwowzoru mnie najbardziej podoba się środkowa wersja ;) miłego popołudnia violka
22:15 Już dokonałam wyboru. Postaram się jutro z rana napisać post - na który wzór się zdecydowałam. Pozdrawiam Iza. 16.06.2009 - około godziny 10 rano.
Wybrałam wybór padł na napis Home Sweet Home (HSH) ……………………….. barokowy – Sandy Orton.
Wszystkie obrazki bardzo mi się podobają i wszystkie oryginalnie były wyszywane na lnie, którego obecnie u mnie niestety w niedostatku.
Nie byłabym sobą gdybym cos w oryginalnym wzorze nie zmieniła – chodzi oczywiście o kolory. Postanowiłam kolory dobrać tak aby obrazek wyglądał na bardziej wesoły. Moim zamiarem jest wyszycie wzoru w takiej tonacji by osoby, które będą patrzyły na obrazek czuły się bardzo „błogo”.
Nie wiem czy zrozumiałyście o co mi chodzi ale jak wyszyje ten obrazek to może będziecie wiedziały.
Kolory nie podobają mi się też z tego względu, że obrazek pasował by do wystroju bożonarodzeniowego domu. Chciałabym aby wzór wisiał u mojej koleżanki w holu i był całoroczną ozdobą tego pomieszczenia. A teraz dalej o kolorach. Oto moja paleta barw.
Teraz porównajcie jak pozamieniałam kolory (wszystkie to DMC): Oryginalne kolory Moje kolory
Do tego dochodzą back stitche wykonane złotą nitką i w kolorach ze wzoru.Wczoraj sporo czasu zeszło mi na doborze kanwy, muliny i rozrysowaniu prowizorycznym kratek (w tym wzorze tak wystarczy). Wyszywać obrazek zdecydowałam się na kremowej kanwie (60 krzyżyków na 10 cm). Cały wzór wysoki jest na 67 krzyżyków i szeroki (długi) na 165 krzyżyków. Zaczęłam już go wyszywać.
Dziś do niego znów przysiądę bo pogoda jest………. do bani, pada i jest bardzo parno. Do tego załapałam katar (od klimatyzacji). 17.06.2009
Miało być szybko a nie jest. Wyszywanie wcale nie idzie mi tak szybko jak zaplanowałam z powodu cieknącego nosa. Przeziębienie którego się niestety nabawiłam jest bardzo uciążliwe. Nawet teraz jak pisze posta towarzyszy m i chusteczka. Kulminacja choroby była we wtorek po południu. Za oknem padał deszcz a mi dosłownie kapało z nosa. Teraz mam nadzieję idzie ku lepszemu, idzie powoli – znów w 30 stopniowym upale. Poniżej zdjęcie tego co udało mi się zrobić przez dwa dni łącznie z dzisiejszym.
Na sobotę zostaliśmy zaproszeni na urodziny pewnej uroczej trzylatki.Robótka chwilowo będzie odłożona, gdyż chcę przygotować dla niej specjalną kartkę. Zobaczymy jak sobie poradzę z karteczkowym zadaniem.
Komentarz 18.06.2009 11:09 wybrałaś mojego faworyta napisowego - fajnie :) teraz będę śledzić poczynania, bo jestem ciekawa efektu kolorystycznego – na pewno wyjdzie ślicznie :) violka. 20.06.2009 Tak jak pisałam wcześniej dziś idziemy na imprezkę urodzinową do 3-latki.Karteczkę dla niej przygotowywałam prawie dwa dni – a to zdecydować się na kolory, a to na dodatki, znaleźć zdjęcie, skomponować, zeszyć, wyszyć i tak pomału zeszło.
Na karteczce znajduje się element ręcznie wyszyty. Do jego wyszycia używałam kilku rzeczy. Przede wszystkim na kartce papieru w kratkę, rozpisałam napis jaki chcę wyszyć. Przyłożyłam go do właściwej kartki i podziurkowałam. Użyłam takiego specjalnego narzędzia jakie udało mi się zakupić w sklepie. Do wyszycia napisu użyłam dwóch różowych nitek – matowej i metalicznej. Wybrałam specjalnie bardzo cienką igłę (taką od nawlekania koralików) by dziurki od igły nie robiły się większe (i tak od przeciągania nici powiększyły się). ![]() Rzeczy jakie używałam do wyszycia napisu.
Spodobało mi się wyszywanie napisu i już mam pomysł na kartki Bożonarodzeniowe wykonane ta techniką. Robienie wyszywanych kartek tą techniką jest znane od kilku lat i w Polsce zyskuje coraz większą liczbę zwolenników. Nazywa się to haft matematyczny (inne nazewnictwo to A-line, stitching cards). Coś w tej karteczce mi brakuje, ale to tylko dowód na to że do zrobienia naprawdę ładnej kartki potrzeba mnóstwa materiałów. Jestem zadowolona z efektu końcowego jaki udało mi się osiągnąć przy użyciu materiałów jakie miałam w domu „pod ręką”.
![]() Gotowa karteczka. Udało mi się również wyszyć następny wyraz w moim hafcie.
![]() Kolejny wyraz wyszyty - około połowy obrazka za mną. Dziś i jutro przerwa w wyszywaniu w końcu mamy weekend. W Polsce świętujecie już zakończenie roku szkolnego, a my dopiero we wtorek.
Komentarz 20.06.2009 - 23:00 Karteczka wyszła wspaniale! Napis również nabiera wyrazu! Pozdrawiam grazka-1
Dziękuję - jestem już po urodzinowej imprezie. Co prawda obdarowana nie za bardzo zwróciła uwagę na kartkę (raczej na zawartość paczki z prezentami) ale rodzice zwrócili uwagę na kartkę i stoi teraz na honorowym miejscu. Pozdrawiam Iza
21.06.2009 20:14 Iza, co Ty mówisz? ta kartka jest urocza :) nic w niej nie brakuje i cudna kolorystyka. brawo! violka
22.06.2009– 14:20 Karteczka wyszła naprawdę świetna! Mi w niej nic nie brakuje :D Pozdrawiam :* Agusia
24.05.2009 - 18:32 a z metody matematycznej też chyba skorzystam, bo efekt jest super :), a napis HSH jest prześliczny
24.06.2009
Pogoda jest upalna ale i wietrzna. Dziwny ten tegoroczny czerwiec mamy w Hiszpanii.Dalej wyszywam napis i do jego zakończenia pozostało użyć jeden odcień niebieskiego i uzupełnić pewne braki. Napis podoba mi się coraz bardziej. Dziś pokazuję wam zdjęcie fragmentaryczne całego napisu. Kolejne opublikuję gdy haft będzie już wyszyty, wyprany i wyprasowany. ![]() Ostatni wyraz.
25.06.2009 - 12:02 cześć Iza, Super Ci wyszła. Bardzo lubię scrap, podoba mi się, ale wciąż kończy się na tym, że czasu nie starcza na wszystko co by się chciało. Niedługo, za parę dni mam wakacje i dużo planów (za dużo). Nagromadziło się pomysłów w mojej głowie i różnych zaległości, więc nie wiem czy zdążę odpocząć ;)))). pozdrawiam Cię cieplutko
27.06.2009
Ten post miałam umieścić wczoraj. Miałam ale od rana co chwilkę cos się nie składało na to by móc to zrobić a to zabrakło aparatu by zrobić zdjęcie , a to obiad trzeba było uszykować potem to już przygotowania do imprezki i lokalnego święta (fiesta).
Obrazek ukończyłam wyszywać w czwartek. Jest świeżutki –wyprany i wyprasowany. Bardzo mi się podoba i mam nadzieję, że pewnej osobie też się spodoba.
Nie bedę go tutaj oprawiać, bo może w trakcie tramnsportu ulec zniszczeniu (rzucanie walizek na lotnisakch to zajwisko powszechne). Mam nadzieję że koleżanka wybieże ładną ramkę do obrazka i szybko go oprawi.
W dziale Turystyka zamiesciłam krótki opis i kilka zdjęć z miejscowosci Suances.
Komentarze : 27.06.2009 – 18:50 Iza napis jest piękny i na pewno się spodoba koleżance :), jak będziesz miała możliwość, to pokaż haft po oprawieniu :). AgnieszkamMD
Dzięki- jeżeli to będzie możliwe, to pokarzę go po oprawieniu w ramce, ale obawiam się że nie będzie to szybko. Pozdrawiam Iza.
27.06.2009 – 19:37 na pewno się spodoba :)) violka
29.06.2009
U nas Hiszpanii upał, a w Polsce ulewy. Szczerze współczuję.
Dla mnie pamiętna była powódź z 1997 roku, kiedy to wraz z mężem pojechaliśmy do Zakopanego. Padało przez 3 dni tak, że nie wychodziliśmy z kwatery. Przez te 3 dni nie oglądaliśmy telewizji, nie słuchaliśmy radia ani nie czytaliśmy gazet.
![]() Taki widok mielismy z okien.
W końcu kiedy przestało padać zdecydowaliśmy się na wyjazd do Krakowa. Jechaliśmy autobusem. Po drodze widzieliśmy rwące potoki, ale z niczym tego nie powiązaliśmy. W Krakowie grota smoka wawelskiego była zamknięta i śmialiśmy się, że smoka zalało. Planty też były zalane, a wojsko układało worki z piaskiem.
![]() Na tym zdjęciu widac jak zalane zostały planty - wystaje z wody górna częsć znaku drogowego. W dali widac poukładane worki z piaskiem.
![]() Około 0,5 metra brakowało by most był zalany. Po zwiedzeniu Krakowa wróciliśmy do Zakopanego. Tam góral, od którego wynajmowaliśmy kwaterę spytał: Państwo dziś wreszcie gdzieś wyszli? Tak byliśmy w Krakowie - odparliśmy. To do Krakowa można dojechać ? Zdziwionym głosem zapytał nas. Znów odpowiedzieliśmy twierdząco. Dalej potoczyła się nasza rozmowa tak, że zostaliśmy uświadomieni, że w rejonie, w którym przebywamy jest powódź. Natychmiast zaczęliśmy wydzwaniać do naszych rodziców informując ich, że żyjemy i nic nam się nie stało. Zaczęliśmy oglądać wiadomości w TV i dotarło do nas, że jesteśmy w samym środku klęski.
Następnego dnia wybraliśmy się w góry. Nasz cel - Dolina Pięciu Stawów Polskich dzień wcześniej prawdopodobnie był doliną trzech stawów. Droga na Kasprowy Wierch zapadła długo w naszej pamięci. Szliśmy sobie Doliną Małej Łąki, trochę podmokłą, jak to po deszczu. Nagle mój mąż wpadł po kolana w dziurę, której wcale nie było widać. Teren został podmyty przez wodę. Nie narzekamy - trudno - idziemy dalej. Podczas wspinaczki na samą górkę ja się trochę poturbowałam, ale na sam szczyt dotarliśmy i go „zdobyliśmy”.
![]() Dolina Małej Łąki.
Zeszło nam na tej wyprawie ładnych parę godzin. W drodze powrotnej „złapaliśmy” busa, który jechał w kierunku naszej kwatery. Podczas rozmowy z kierowcą dowiedzieliśmy się, że kilka godzin wcześniej na polanie, na której mój mąż skąpał swoje kolana rozbił się helikopter. Na szczęście nikomu nic się nie stało.Po powrocie stwierdziliśmy, że opatrzność chyba nad nami czuwa, i że jesteśmy za młodzi żeby umierać. Teraz z perspektywy czasu zupełnie inaczej patrzę na ten nasz wypad. Jest co wspominać.
A teraz cos optymistycznego. Zaczęłam dziś robić kolejne dwie kartki. Jedną dla mojej bratanicy (która aktualnie przebywa u mnie na wakacjach), a drugą dla bratanka. Mam nadzieję, że do jutra je skończę i jeszcze w czerwcu zdążę je Wam pokazać.
30.06.2009
Ukończyłam karteczki i spieszę się by je Wam pokazać.Po wykonaniu trzech ostatnich kartek, wiem już nad czym chciałabym popracować aby efekt był lepszy. Najwięcej „problemów” mam z napisami.Muszę podejrzeć jak koleżanki ze scrapbookingowych blogów robią napisy.
![]()
![]() Kartka dla Julii. A teraz zabieram się za wyszycie ostatniego Little Green'a.
Komentarze: 30.06.2009 - 17:11Iza karteczki zrobiłaś śliczne, zawsze się zastanawiam skąd Wy macie takie fajne tła do kartek albo poszczególnych elementów ... Agnieszka MD Dzięki Aga. Tła do kartek to po prostu wycięty kwadrat z ozdobnego papieru. Do wycinania poszczególnych elementów można użyć nożyczek, które tną ozdobne brzegi albo kupuje się gotowe elementy. Można też poszczególne elementy wyciąc ozdobnym dziurkaczem. Postaram się przy następnej kartce pokazać kolejne etapy i wszystkie użyte do tego przydasie - pozdrawiam Iza. 03.07.2009 – 19:43 Wspaniałe te karteczki. Niesamowicie radosne, wprost nie mogę oczu od nich oderwać. A napisy jak dla mnie pierwsza klasa, zastanawiam się jak je robiłaś?! Komputerowo czy jak? Sama przymierzam się do scrapu, ale na napisy nie mam kompletnie pomysłu Pozdrawiam serdecznie kinia_1979
Witaj !!! Napisy właśnie robiłam na komputerze. Wybrałam czcionkę na napis i wydrukowałam na kartce. Będę podpatrywać innych i może coś nowego wymyślę. Pozdrawiam Iza. Jeżeli chcesz coś skomentować napisz na adres chica111@gazeta.pl lub przez kontakt (z lewej strony) – w temacie wpisz komentarz.
|
|
| Zmieniony ( 04.07.2009. ) |


































