Lipiec 2009 Utwórz PDF Drukuj Wyślij znajomemu
Redaktor: Iza   
01.07.2009.

Lipiec 2009

 

 

 01.07.2009  

 

Dziś przeprowadziłam losowanie w związku z moją zabawą Candy.

 

Image

 

Szczególny znajdziecie w osobnym artykule – Candy –podsumowanie .   

 

 

 

04.07.2009

 

W zorganizowanej wspólnie z Iwoną i Kasią zabawie „Haft dla ... ”  już po losowaniu.

Zapisałam się do grupy w temacie drugim „The Prairie Schooler” – jej „opiekunką” jest Iwona.

Ona przeprowadziła losowanie i powiadomiła mnie (oraz inne uczestniczki) o tym komu przygotuję hafcik.

Z moich zasobów wybrałam wstępnie wzór jaki będę wyszywać.

Teraz pozostało mi zgromadzić potrzebne materiały do jego realizacji.

 

Image
Ostatni Little green rozpoczety.

 

Image
Na razie tyle mam zaczetej robótki.

 

W międzyczasie wyszyłam też coś dla Uli – szczęściary w moim Candy.

 

Komentarz:

05.07.2009 - 11:14

te zielone stworki, które wyszywasz są śliczniusie,

co do wymianki, to już mam pomysł na prezencik

muszę tylko znaleźć odpowiedni wzór :)
AgnieszkaMD

Te stworki są świetne.
Sama przymierzałam się do wyszycia tej serii,
ale jakoś zawsze czasu brakuje...zresztą nie tylko na nie Puszczam oczko Emotikon 
Chciałoby się tyle wyhaftować, a doba niestety za krótka.
kinia_1979

 

 

08.07.2009

 

Mam nadzieję, że tylko chwilowo będę nieobecna. Znów mnie coś dopadło - tym razem są to sparwy związane z kręgosłupem. Jestem przykuta do łóżka i pozbawiona dotychczasowych możliwości (głównie ruchowych). Moja aktywność ogranicza się do szybkich zerknięć w internet i wizyt w toalecie. Pozdrawiam wszystkich odwiedzających Iza.

 

 

11.07.2009

 

Powracam do "normalnego funcjonowania". Dziękuję dziewczynom za maile z życzeniami powrotu do zdrowia. Ponieważ leżenie nie dawało mi możliwości wyszywania mam teraz mały dylemat.

 

Nie wiem teraz za co się zabrać? Czy dokończyć wyszywanie "małego zielonego" czy rozpocząć robótke z zabawy "Haft dla...".

 

Do następnego posta -  w przyszłym tygodniu Iza.

 

 


Komentarz
12.07.2009 - 12:38
cieszę się, że tak szybciutko wróciłaś do zdrowia,
myślę, że spokojnie możesz skończyć zielonego stworka,
bo przecież na wzroki z zabawy "Haft dla" mamy czas do końca sierpnia :).
Agnieszka MD

14.07.2009

Hiszpańskie upały dają się we znaki (wczoraj Madryt był najcieplejszą stolicą Europy wg. naszego termometru około godz. 18  było w słońcu 45 stopni). Takiej pogody może mi co niektórzy zazdroszczą, ale ja niestety nie upatruję w tym nic do pozazdroszczenia. Człowiek wstaje nie wyspany, nie ma „powera” do działania a co dopiero do wyszywania. O godz. 11 zaczyna już tak przypiekać, że lepiej z domu nie wychodzić. Może gdybym lubiła kąpiele słoneczne inaczej bym na to patrzyła. Jestem z tych co słońce podziwiają w maju, a kąpiele najlepsze są w wannie.

 

Zaczęłam dalej wyszywać Little greena. Zmobilizowałam się - do końca pozostało niewiele.

 

Image
Do końca pozostało niewiele.

 

Mój prezent w zabawie „Haft dla…” dla uczestniczki tematu koty już dotarł. Wśród nich jest wyszyta przeze mnie zakładka kotek.

 Komentarz:

15.07.2009 - 17:44

Ja też nie przepadam za słońcem i upałami, wolę jak jest chłodniej :),

stworek będzie śliczny.

Szybciutko wykonałaś prezencik w zabawie "Haft dla ...".

Jeszcze raz Izuniu dziękuję Ci za cudną niespodziankę,

wszystko co dostałam jest świetne, a w kubeczku się zakochałam :).

Agnieszka MD

16.07.2009

Nadrabiam powoli zaległości internetowe.

Na azjatyckim forum z wzorami do haftu krzyżykowego, pojawiają się już wzory z ostatniej kolekcji Dimensions. Są już wszystkie, o których pisałam w poście z dnia  10.06.2009.

 

Przygotowałam rzeczy potrzebne do wyszycia haftu w zabawie „Haft dla…”

Materiał – czarna kanwa oraz mulina miałam już odłożone w domu. Po resztę wymyślonych przeze mnie materiałów, wybrałam się wczoraj do Madrytu. Koleżanka, dla której wyszyję hafcik otrzyma ode mnie materiały na dokończenie serii (po warunkiem, że wyszyty obrazek z serii spodoba się jej na tyle by kontynuować pracę).

 

 

Image
Materiały.

 

Kocia niespodzianka doszła już do adresatki. Obdarowana koleżanka pokazała całą zawartość pudełka w

w swoim blogu oraz blogu zabawy „Haft dla…”

 

Wśród podarunków znalazła się wykonana przeze mnie kocia zakładka – którą dorzucam do artykułu „Prace wykonane w 2009 roku”.

 

 

Image
Kocia zakładka.

 

Mam nadzieję, że przesyłka z okazji Candy dotrze do Uli niebawem.

Komentarz:

17.07.2009 - 13:58
tajemnicza jesteś z tym haftem ale na pewno będzie super,

a z zakładką kotkiem trafiłaś Iza świetnie,

bo miałam jakaś dla siebie zrobić, a tak Twoja już mi służy :).

Agnieszka MD

 

W takich zabawach odrobina tajemniczości według mnie nie zaszkodzi.

Wręcz przeciwnie spowoduje większe zainteresowanie.
Ciesze się, że zawartość pudełka spodobała Ci się.

Kubek który otrzymałaś pochodzi z serii porcelany jaką można nabyć w Hiszpanii,

w sieci sklepów La lonja de gato preto.

Ja też sobie coś zakupiłam - dwie filiżanki z podstawkami i fartuszek

(nareszcie znalazłam pasujący na mnie namiot ).

Do zrobienia zakładki niepotrzebowałam dużo czasu

- prosty wzór i podobnego kota wyszywałam już w ubiegłym roku -czerwcu.

  Iza.

 

17.07.2009

 

Przesyłka do Uli już dotarła - całą zawartość możecie zobaczyć w blogu Uli –

  "Haftowanki Uli ".

 

Uli chyba spodobała się zawartość przesyłki - rozpisała się kobieta na temat paczki aż w szcześciu postach.

Niespodzianką był haft - wiśniowa Helene, kilka zrobionych karteczek oraz kawałek materiału.

Poniżej zdjęcia z przebiegu pracy nad  Helene - cały gotowy haft w artykule "Prace wykonane w roku 2009".

 

Image
Tym razem wiśniowa będzie Helene.

 

Image
Większość pracy wyszyta.

 

Image
Helene.

 

Mam odświeżony komputer, ale jak widać pojawiło sie wraz z tym kilka nowych "problemów" - mn. wielkość czcionki, program do zmniejszania zdjęć z którego do tej pory korzystałam nie działa w nowo zainstalowanym Windows XP i taki tam inne pierdołki.

 

 

19.07.2009

Przygotowuję się już do wyjazdu.  W ubiegłym tygodniu zarezerwowaliśmy bilety na przelot do Polski. Będę w Polsce do około 10 sierpnia i  pewnie będę bardzo zabiegana. Magda z bloga „Myśli krzyżykiem pisane”  lata co prawda w inny rejon Polski, ale podobnie jak ja nie może liczyć na sensowne przeloty do Polski.

My lecimy zazwyczaj do Berlina a stamtąd busem do Szczecina do rodzinki lub znajomych na nocleg. Raz lecieliśmy do Poznania z przesiadką w Warszawie. Teraz czeka mnie opcja przelot do Berlina i podróż busem do Gniezna. Jakąkolwiek opcję się wybierze, prawie cały dzień jesteś w drodze. Po za tym trzytygodniowy wyjazd nie starcza na odwiedzenie wszystkich znajomych czy rodziny. Po takiej wyprawie do Polski zazwyczaj wracam zmęczona.  Są tez pozytywne efekty wyjazdów: uzupełnione zapasy polskimi produktami, polskie gazetki no i oczywiście najważniejsze spotkanie z rodzinką. Przygotowania to wyjazdu do Polski polegają również na sporządzeniu kilku list.

 

Musi być przecież lista rzeczy które trzeba zabrać, kolejna które trzeba przywieźć, następnie jakie sprawy załatwić i kogo w odwiedzić – dosłownie papierologia stosowana czyli biurokracja w najczystszej formie.

 

Do Polski wezmę coś do wyszywania - pytanie tylko czy coś w ogóle wyszyję, czy sobie poleniuchuję.

Ostatni Little green jest prawie ukończony pozostały tylko.....zgadnijcie co ?

Moje znienawidzone back stitche - kłaczki. Przed wyjazdem nie uda mi sie go Wam pokazać. Wezmę zatem tę robótkę do dokończenia i uprania. Może w Polsce uda mi się przy okazji znaleźć ramki do nich. Druga robótka jaką wezmę ze sobą i muszę ją wyszyć to upatrzony wzór The Prairie Schooler. Mam zamiar z Polski wysłać ją koleżance z zabawy "Haft dla...".

 

29.07.2009

 

Jestem w Polsce od kilku dni. Pogoda zmienna jak kobieta. Widzę po sobie, że trzy lata pobytu w innym klimacie dają znać o sobie (kręgosłup też). Podróż busem z Berlina do Gniezna była pierwszą i chyba ostatnią. Nigdy więcej !!!

Jakoś nie mogę dojść tutaj do siebie, choć w rodzinnym gniazdku śpię krócej i wstaję wyspana.

Do tej pory nie zrobiłam żadnych robótkowych zakupów.

Po za tym spotkania, załatwianie spraw i badania lekarskie. Do tego dochodzą polskie specjały takie jak kiszone ogórki czy kapustka robiona przez moją Mamę słodko-kwaśna. Moja córka jest w raju. Kotki, piesek, biedronki, motylki i nawet ślimak robiący kupę są interesujący. Mojemu niejadkowi od początku wakacji poprawił się apetyt. Najbardziej wyczekiwane przez nią były lody z posypką i kaszka manna z truskawkami (babcia specjalnie zamroziła truskawki dla wnusi).

Wracam w połowie sierpnia do Hiszpanii i po kilku dniach wyjeżdżamy na wakacje.

Postaram się w sierpniu napisać cos nie coś.

Pozdrawiam Iza.

Komentarz:

Od jakiegoś czasu zaglądam i korzystam z twojej strony, która utworzyłaś jest to 3w1.

Chciałam Ci  z tą pracę podziękować .

               Mieszkam niedaleko Żnina w Barcinie. 

                                                                         Pozdrawiam serdecznie

                                                                                                                   Jola

 

Witaj !!!
Dziękuję za uznanie.

Miło mi przeczytać że krajanka z regionu czyta moje wypociny.

Pozdrawiam serdecznie Iza.

 

 

Jeżeli chcesz coś skomentować napisz na adres chica111@gazeta.pl lub przez kontakt (z  lewej strony) – w temacie wpisz komentarz.

 

Zmieniony ( 09.09.2009. )