Hobby dla Pań
Blog robótkowy
Kwiecień 2010. | Kwiecień 2010. |
|
|
|
| Redaktor: Iza | |
| 05.04.2010. | |
|
Kwiecień 2010
05.04.2010
W tym roku nie mam czym się pochwalić Wielkanocnymi kartkami .
Ci którzy zaglądają wiedzą i mogą sobie wyobrazić co w tym roku zaprząta moją głowę i ręce.
Wyjątkowo w tym roku z okazji Świąt Wielkiej Nocy życzenia składaliśmy mailowo, telefonicznie i sms-owo.
Na wyszywanie mam mało czasu a co dopiero na zrobienie około 30 -40 kartek (mniej więcej tyle by się uzbierało).
Ale za to u mnie i moich domowników (zwłaszcza dziewczyn) był Wielkanocny zając, który zostawił nam prezenty – Hiszpanie chyba są niegrzeczni bo do nich zając nie przychodzi z prezentami.
Mi zostawił oczywiście coś do robótkowania.
Pierwszy prezent to najnowszy numer gazetki Cuadernos nr 57 a w nim bardzo mnie obecnie interesujące wzory dla dzieci. Szczegóły w dziale gazetki.
Drugi prezent to zestaw do wyszywania firmy Dimensions – mojej ulubionej.
Mam już konkretną okazję i osobę dla której będzie wyszyty – musi poczekać, swoje odleżeć.
Mamy już też najnowsze wieści, że Patryk dla którego przygotowywałam hafciki ze zwierzątkami pojawił się wczoraj na świecie. Bardzo się cieszymy, że z Nasza Ninka będzie miała z kim się bawić w przyszłości – będzie jej młodszym rówieśnikiem. Przesyłka dla Patryka jest w drodze więc mogę Wam pokazać co „wymyśliłam” ze zwierzaczkami. Wprawdzie to co zrobiłam będzie przydatne za jakiś czas, ale ja jestem bardzo zadowolona z efektu końcowego i myślę, że obdarowani rodzice też będą.
Pamiętacie zestawy pościeli jakie kupiłam na wyprzedaży w Ikei (post z dnia 28.I.2008 roku). Odleżał swoje by po dwóch latach znaleźć zastosowanie i nowych właścicieli. Zestaw niebieski przygotowałam dla Patryka. Różowy będzie też podobnie wykonany dla Ninki. Dla Ninki będą oczywiście inne hafciki.
Nie wyszyłam wszystkich zwierzaczków bo czasu już mi nie starczyło – wyszyłam 8 z 13 zwierzątek plus imię . Całą pościel zobaczyć możecie w galerii moich prac - prace wykonane w 2010 roku. Komentarze: 07.04.2010 22:01 Bardzo fajny pomysł na umieszczenie zwierzątek na pościeli, super to wygląda. Pozdrawiam serdecznie. dota_72 Dziękuję za miłe słowa i bardzo mi miło, że komuś się tez spodobała pościel. Sama jestem ciekawa jak wyjdzie kolejna różowa pościel dla Ninki.
08.04.2010 11:22 To ja też byłam grzeczna, bo zajączek mnie odwiedził :). Schemat do wyszycia jest cudny, też mam go w swoich zbiorach i może kiedyś uda się go wyszyć ... 07.04.2010.
Minął już ponad miesiąc od narodzin Ninki a mi spokoju nie dają metryczki - z wiadomych powodów. Nie dają spokoju, bo też nie wiem na jakie się zdecydować by wyszyć moim córkom. Chciałabym zrobić to jak najszybciej, bo później wyrosną i będą same określały swój gust. Teraz była by to wyszyta przeze mnie dla nich pamiątka. Metryczek jest multum. Nadal znajduję w internecie inne lub takie których wcześniej nie zauważyłam. Jednak w pierwszej kolejności wyszyję coś dla Ninki do łóżeczka – komplet różowej pościeli zostanie ozdobiony hafcikami.
Myślę już o kolejnych haftach. Zaplanowałam ich kilka dla osób mi bliskich. Z kilkoma z nich rozstaniemy się w tym roku i pomyślałam, że najlepszą pamiątką dla nich będzie wykonany przeze mnie hafcik. Tak więc w moich planach pojawiły się:
- Powell’owskie Mini Hiszpańskie Domki,
- dziecko w jabłku,
- mini ornamenty wyszywane na czarnej kanwie muliną cieniowaną,
- poszewki na poduszki dla dziewczyn – 4 szt. (zrobię je na wzór tej którą wykonałam w ubiegłym roku - z jednej strony z literką z drugiej z hafcikiem),
- oraz małe ozdobne poduszeczki (biscornu) , zawieszki i inne drobiazgi.
Mam nadzieję, że uda mi się to w najbliższym czasie wyszyć.
Przygotowałam również dla zainteresowanych artykuł o firmie Calico Crossroad.
Komentarze: 08.04.2010 11:22 Ciekawe jakie hafciki wybierzesz dla Ninki :). Trzymam kciuki żeby udało Ci się wyszyć wszystkie zaplanowane pamiątki :).
Pościel dotarła już do koleżanki i jeżeli wierzyć jej słowm to była nią zachwycona. Obie wraz z jej mamą dotykały i podziwiłay moją pracę. Jak miło usłyszeć jest, że ktoś doceni pracę i serce włożone w to co lubi robić - sprawia to ogromną radośc i daje motywację do wyszywania kolejnych prac.
12.04.2010
Miałam zrobić kolejny wpis w piątek, ale nie było okazji, by poświęcić temu tyle czasu by to zrobić. Postanowiłam to przełożyć na sobotę.
W sobotni ranek wiadomości, które poruszyły chyba każdego Polaka już nie pozwoliły na jakiekolwiek „rozrywkowe” zajęcie. Cały sobotni dzień i niedzielny spędziliśmy na śledzeniu informacji które, przekazywali dziennikarze polskich stacji telewizyjnych.
Niestety w naszej historii pojawiła się kolejna data, która będzie symbolem tragicznych dziejów Polski.
Wśród ofiar tej katastrofy były osoby których, może nie znaliśmy osobiście, ale znaliśmy z pierwszych stron gazet. Darzyliśmy ich większą lub mniejszą sympatia, ale w obliczu tragedii nie ma żadnych antypatii.
Kiedy zaczęto wymieniać nazwiska osób, które były na pokładzie prezydenckiego samolotu nie wszystkie osoby od razu kojarzyłam. Wystarczyło, że obok Pary Prezydenckiej pojawiły się takie nazwiska jak Prezydenta Kaczorowskiego, Jerzego Szmajdzińskiego, Izabeli Jarugi-Nowackiej, Macieja Płażyńskiego, Zbigniewa Wassermana, Piotra Nurowskiego czy Szefa Sztabu Generalnego gen. dr Franciszka Gągora, by uświadomić sobie jaką stratę ponieśliśmy. Nie da się tak do końca tego ogarnąć myślami i pojąć jaka to tragedia.
Mam takie wrażenie, że Polska jest narodem wybranym do przeżywania i dźwigania tego typu wydarzeń.
Każdy z nas na pewno poświęca teraz temu zdarzeniu i osobom, które straciły życie w służbie narodu chwilę zadumy. Każdy ma swoje przemyślenia, refleksje i na pewno ciśnie się na usta pytanie dlaczego ? Cześć Ich pamięci.
Do piątku obrazek komunijny zbliżał się ku końcowi wyszywania. Obecnie wygląda on tak i nie wiele mu brakuje do jego ukończenia – tak jak założyłam na początku nie będę wyszywała tła.
Na obecną chwilę nie mam ochoty na wyszywanie – jak tu się skupić gdy myślami jestem gdzie indziej i z żalu serce kołacze.
Komentarze: 12.04.2010 Ja też mam w planach wyszycie tej metryczki dla chrześnicy mojego męża na Komunię. To jedyna która mi się naprawdę podoba. Obsesjakasiulka
17.04.2010.
W tym tygodniu jednak dla zmiany nastroju sięgnęłam po obrazek komunijny. Jest już ukończony czeka teraz na wypranie, końcowy haft z datą i oprawienie. Udało mi się go skończyć jakoś niewiarygodnie szybko zwarzywszy na czas jakim obecnie dysponuję. O kolejnym hafcie, który mam nadzieję rozpocznę wyszywać w najbliższym czasie wspomnę w kolejnym poście.
A teraz mam pilna prośbę do Was. Poszukuje tego oto obrazka firmy Design Works oraz wzoru haftu matematycznego. Ujrzałam gotową kartkę z tym wzorem i chciałabym przygotować podobną. Jeżeli ktoś z odwiedzających moją stonkę ma te wzorki bardzo proszę o podzielenie się nimi.
Komentarze: 19.04.2010 17:45 Iza pamiątka komunijna jest cudna :). Co do wzorków, których szukasz, to nie kojarzę żebym je miała ale sprawdzę :).
21.04.2010
W poniedziałek wyruszyłam „w miasto” – czytaj byłam w Madrycie. Oczywiście po to by dokonać pewnych zakupów. Mój zasób kanw i mulinek cieniowanych powiększył się też o nowe kolory kupiłam bowiem kolejne mulinki cieniowane oraz dwie kolorowe kanwy – seledynowa oraz ciemno niebieska. Mam też już pewność, która to kanwa panama a która Aida (zawsze mi się myliły te kanwy).
Odwiedziłam też sklep z materiałami do scrapbookingu. Z zakupów jestem zadowolona zwłaszcza, że zakupiłam pierwszy i mam nadzieję nie ostatni stempelek z moją ulubioną Tildą. Wstążki zawsze się przydadzą. Sklepy jakie znalazłam w Madrycie z artykułami papierniczymi przydatnymi do robienia kartek opiszę wkrótce. ![]() Wstążki i stempelek Tilda.
Dziś przygotowałam kolejną część artykułu Obrazki, wzory które podobają mi się tym razem w części X przeczytacie o projektach Bothy thread. Rozpoczęłam wyszywać obrazek Michaella Powella z serii Mini Cottages – Mini Spanish Cottages – zdjęcia pokarze w kolejnym poście bo jak na razie nie ma czym się chwalić. Mam też przygotowany zestaw do wyszywania w między czasie czegoś małego. Na koniec dzisiejszego postu kilka zdjęć z naszego doniczkowego tarasu-ogródka.
Komentarze: 24.04.2010 21:31 Zakupy Iza zrobiłaś faktycznie udane :). A Wasz tarasowy ogródek jest cudny tyle ślicznych kwiatków :). Szkoda, że nie wszystkie są do haftowania, bo niektóre są bardzo fajne :).
Moje aniołki wykonane w roku 2005 cieszą się dużą popularnością i powodzeniem. Chyba się podobają, bo co jakiś czas Panie zgłaszają się do mnie z prośbą o wzory aniołków, które wyszyłam dla Oliwii (galeria moich prac) .
Przeglądając zawartość działu - Gazetki jakie posiadam - zauważyłam, że nie pokazałam co zawiera dokładnie gazetka Marianne Special Noel 2003 (numer z którego pochodzą aniołki) – teraz nadrabiam zaległości. Całą zawartość gazetki można zobaczyć tutaj – Marianne - Special Noel 2003 .
Rozpoczęłam wyszywać dwie rzeczy: - pierwsza to obrazek serii Mini Cottages – Spanish Cottages 5.
Wzór został opracowany dosyć dawno (słaba jakość). Nici których używam do wyszycia obrazka to mieszanka DMC i Ariadny (oryginalnie wzór został opracowany na mulinę Anchor). A u Michaela Powella pojawiały się kolejne dwie nowiości.
- druga to małe wzorki, które wyszywam na czarnej kanwie, muliną cieniowaną. W sumie mam przygotowane cztery wzorki ale chciałabym, znaleźć piąty. Rozpoczęłam moją przygodę od cieniowanej muliny czerwonej.
Komentarze: 24.04.2010 21:31 Aniołki są śliczne, mi też bardzo podobają się te niebieskie :) Z niecierpliwością czekam na kolejne odsłony hafcików :). 26.04.2010
W miniony czwartek w naszym domu pojawili się niespodziewani goście w liczbie 13.
Mój mąż przyniósł do domu dla naszej starszej córki – jedwabniki. Otrzymał je od kolegi z pracy. Trzeba do tych robali zaglądać i podawać im świeżą porcję liści morwy - około miesiąca. Nie wiecie przypadkiem gdzie i za ile można kupic jedwabniki w Polsce ? Nie zamierzam otwierać hodowli ale nie znalazłam w internecie informacji gdzie i za ile można je kupić. Po oględzinach robali i uciesze Oliwi padło pytanie czy te robaki robią siku. Małe kupki w dużej ilości były widoczne a co z sikami? My sami nie znamy odpowiedzi na to pytanie więc stwierdziliśmy, że te robale siku nie robią. Od czwartku już urosły i mają niezły apetyt. Tak jak nasza Ninka. Lubi zjeść, pospać, budzi się i zasypia z uśmiechem na twarzy. Złote dziecko – oby tylko nie przechwalić. Od Oliwki nadal sporo się uczę np. dowiedziałam się, że pies hauczy i że ma zrobioną koniom kitkę (to znów jej językowe wymysły lub przejęzyczenia).
A w weekend udało mi się ukończyć mały hafcik.
Komentarze: 28.04.2010 10:05 Cześć Izuś, Chyba najbardziej przypadł mi do gustu ten pierwszy - kwiatowy :-) Powellek zapowiada się ślicznie - sama mam ochotę na tę serię, ale czasu i wzorów brak. Choć głównie dokucza mi brak tego pierwszego :-) Jak nam wszystkim zresztą.
. Hej Agnieszka. Jak będziesz potrzebowac jakiś Powellowski wzór to pisz - jak będe go miec to Ci oczywiście podeślę. Słowniki są fajne, tylko ostatnio pomyśłałam o ich zastosowaniu i trochę mniej entyzjastycznie do nich podchodzę Iza 29.04.2010 20:12 Kot miauczy, to pies hauczy, ja w ogóle nie wiem kto wymyślił że pies szczeka....
Magda
30.04.2010 11:55 Brrr ja za robakami nie za bardzo przepadam. Chociaż za dziecka jakoś mnie nie "ruszały", a teraz im jestem starsza tym mam jakiś większy wstręt do nich :). Agnieszka MD
29.04.2010
Tak jak się spodziewałam nagle w Hiszpanii mamy lato. Początek i połowa kwietnia przebiegały zmiennie – deszcz, trochę słońca i tak w kółko. Od trzech dni mamy upały dosłownie. Wzięłam się wiec za porządki po zimie i na pierwszy ogień poszły od prania koce i narzuty. Wystarczyło pół dnia by były suche, a Ninka jeździ ze mną w wózku po południu „odebrać” Oliwkę z przedszkola w samych body (plus tetrowa pieluszka – zakrywam nią Ninkę w miejscach gdzie dłużej ciałko jest wystawione na promienie słoneczne). Tulipany papauzie są już rozkwitnięte i są przepiękne.
Naszej Oliwce przejadła się kaszka z truskawkami. Ostatnio zauważyłam że z ulubionego dania - kaszka manna z truskawkami - (kaszę manną o dziwo znaleźliśmy w hiszpańskich sklepach) zaczęła wyjadać same owoce. Kaszy nam w puszce zostało więc trzeba resztę kaszy wykorzystać (Ninka jeszcze na kaszkę za mała, za parę miesięcy pewnie będzie ją jeść). Na pewno zużyję kaszę do zrobienia „Kaszany ” i jabłecznika, który widziałam jak przygotowywała w TV Ewa Wachowicz. Kaszana była robiona kilka razy w naszym domu więc wiem jak ją przyrządzić, rzecz ma się gorzej jeżeli chodzi o jabłecznik. Rozpoczęłam poszukiwania przepisu w Internecie i znalazłam kilka na „Jabłecznik sypany ”. Z kilku wersji zrobiłam swoją i pierwszy raz upiekłam ten łatwy jabłecznik i już wiem, że popełniłam mały błąd - na wierzchu ciasta zamiast suchych składników położyłam jabłka. Pomimo tego drobnego błedu ciasto było udane oraz smakowało gościom i domownikom. Kolejny mały hafcik już ukończyłam - niebieska cieniowana mulina. Wyszywało się go dosyć szybko. Kolejny mały hafcik (przerywnik) będzie wykonany tym razem zieloną cieniowaną muliną.
Hafciki te nie są duże (każdy z czterech ma około 40X40 krzyżyków). W dzień wyszywam może około godzinki a następna tura wyszywania przychodzi jak zwykle wieczorem. Od godz. 20 mogę się poświęcić wyszywaniu. Obecnie do 21 jest widno na tyle by móc wyszywać na czarnej kanwie. Później przy sztucznym świetle kolejne 2-3 godzinki wyszywam na białej kanwie. I tym sposobem idę spać o normalnej porze czyli po północy i trochę wyszywam. NIe poświęcam tyle czasu na wyszywanie co kiedyś ale też jak na razie mam chęć.
A teraz pokażę postępy w hafcie nad Hiszpańską wioską.
Komentarze: 30.04.2010 11:55 Faktycznie Iza jest już u Was upał. A tulipany są cudne :). Jak chcesz mogę Ci dać Iza przepis na ciasto marcepanowe, gdzie kasza manna, to marcepan :). a przy Twoim tempie wyszywania i drugi obrazek raz dwa skończysz :).
Jeżeli chcesz coś skomentować napisz na adres chica111@gazeta.pl lub przez kontakt (z lewej strony) – w temacie wpisz komentarz.
|
|
| Zmieniony ( 03.05.2010. ) |
































