Luty 2008 Utwórz PDF Drukuj Wyślij znajomemu
Redaktor: Iza   
02.02.2008.

Luty 2008

 

02.02.2008

 

Zbliża się zakończenie karnawału a ja będę musiała kolejny rok obejść bez pączków (te sklepowe lepiej smakują). Może skusić się i upiec faworki ? Jak na razie mi się nie chce. Prace w kwiatku posuwają się szybko. Mój kwiatek wygląda teraz tak.

 

Image
Kwiat

 

 

04.02.2008

 

Musiałam dokupić mulinę w odcieniach zieleni by dokończyć choć listki.

 

                           Image 

 

Teraz moja robótka musi poczekać na dostawę zamówionej muliny (czyli do marca lub kwietnia) a została do zrobienia tylko kropla i serduszka.

 

                                                Image

 

06.02.2008


Z okazji zbliżających się okazji (dziwnie to brzmi ale prawdziwie) tj. urodzin, Dnia Kobiet (bardzo ważne Święto), imienin i Wielkanocy poprosiłam o prezent w postaci książek o Quillingu i Iris Folding. Polski rynek nie posiada w ofercie tego typu książek tak więc pozostaje ściągnięcie ich z zagranicy (mam nadzieję że w okolicach moich imienin dostanę).

 

 

09.02.2008

 

Po chwilowej przerwie spowodowanej chorobą postanowiłam wrócić do masek. Maski spodobały mi się od razu gdy zobaczyłam gazetkę z nimi w kiosku. Było to ubiegłej jesieni. Wszystko zaplanowałam. Zmieniłam w pierwszej masce kolory na fioletowy i różowy (za dużo pomarańczowego w całej kompozycji) i zaczęłam wyszywać. Zniechęciłam się po dłubaninie w kolorach, potem przyszły choroby, po nich przygotowania do świąt no i same święta . Maska się odczekała kolejnego zainteresowania.

 


Image
Około 1/3 maski.

 

Pamiętam jak obrus wyhaftowany w richelieu (patrz biały obrus w dziale hobby – galeria moich prac - Haft Richelieu ) był haftowany kilka razy (w sumie wyszły to lata) - opłaciło efekt każdy podziwia ale co to kosztowało zachodu……….

Dawne dzieje.


 

12.02.2008


Oczywiście nawiedzam pobliskie kioski by sprawdzić co nowego w gazetowym świecie się pojawiło. Nie obeszło się bez zakupów.

 

 

                                   ImageImage

 

W ubiegłym roku kupiłam numer piąty tej gazetki. Wzory również są ładne. Poniżej zdjęcia gazetki.

 

 

 

 

                                    ImageImage

 

 

14.02.2008  Walentynki


Jest to zwyczaj który nie tak dawno przyszedł do Polski z zachodu. Staje się coraz popularniejszy i chyba znajdzie w naszym kraju zwolenników. Poczytajcie dzieje tego święta.

 

Już starożytni Rzymianie rozpoczynali w tym czasie święto bogini dziewcząt Februaty Junony. Była ona ponadto patronką małżeństw i rodzin. Każdego roku, 14 lutego, ozdabiali jej ołtarze i wizerunki oraz obdarowywali kwiatami kobiety w swoich rodzinach. Jedną z wróżb  było wypisywanie przez kobiety swoich imion na kartkach, które składały do urny. Bezżenni młodzieńcy losowali je i odszukiwali autorki. Była to jedna z pierwszych loterii – „ loteria miłosna”.

Następnie Rzymianie obchodzili święto płodności i nadejścia wiosny , zwane Lupercalia. Kapłani poświęcali tego dnia kozę (symbol płodności) i psa (symbol oczyszczenia) bogowi Faunowi. Obrządek ten sprawowali w grocie, gdzie według ówczesnych legend wilczyca wychowywała Romulusa i Remusa. Potem biegali ulicami, uderzając kobiety rzemykami z koziej skóry, umazanymi w jej krwi. Miało to zapewniać większą płodność i dobre urodzaje w nadchodzącym roku. Święto to obchodzono do końca V wieku.

 

Święty Walenty.

 

Święty Walenty pochodzi z Interamny (znajduje się około 100 km. od Rzymu - obecneTerni). Zmarł w 270  lub 269 roku. Informacje na jego temat są skąpe i często sprzeczne.

 

Wiadomo, iż był rzymskim kapłanem, biskupem oraz lekarzem.

Żył w czasach prześladowań chrześcijan, według niektórych źródeł aresztowano go i zakuto w kajdany w wskutek denuncjacji. Inne źródła podają odmowę modłów do posągu cesarza, lub za potajemne udzielanie ślubów wbrew zakazowi cesarskiemu żołnierzom Legii Cudzoziemskiej, którym nie  wolno było wiązać się trwale z żadną kobietą. Ich zadaniem było walczyć a nie zajmować się kobietami oraz spłodzonymi pociechami. Poznał on  strażnika Asteriusa, którego podobnie jak Św. Paweł zdołał nawrócić, dzięki cudowi:  uzdrowił ze ślepoty jego córkę. Nawrócenie Asteriusa oraz całej jego rodziny rozwścieczyło cesarza, który zaostrzył karę. Według legendy Walenty wkrótce zakochał się w córce Asteriusa a przed swą egzekucją posłał do niej pożegnalny list z podpisem  „od Twojego Walentego”.

 

Walenty został najpierw ukamienowany lub zbity kijami a następnie ścięto mu głowę w dniu 14 lutego w Rzymie za panowania cesarza Klaudiusza Gota. Niedługo po egzekucji biskupa pobożna rzymska matrona Sabinilla poprosiła o wydanie jego ciała, które pochowała w swej posiadłości przy Via Flaminga. W 350 roku została w tym miejscu wzniesiona bazylika. Została ona zniszczona w VII wieku za czasów Honoriusza I. Obecnie pozostały jedynie ruiny w

pobliżu katakumb. Relikwie świętego przeniesiono do kościoła św. Praksedesa.

 

 

Św. Walenty przedstawiany jest jako kapłan w ornacie lub  w stroju biskupa, z kielichem w lewej ręce, a z mieczem lub słońcem  w prawej, uzdrawiającego chłopca z padaczki lub  jako cudotwórca w  scenie przywrócenia wzroku niewidomej dziewczynie.

 

                                 Image

 

Prawie w całej Europie czczono go przede wszystkim jako patrona ludzi cierpiących na epilepsję i nerwowo chorych oraz pszczelarzy.

Natomiast w Anglii  od XII wieku zrodziła się tradycja obchodzenia dnia śmierci  Świętego Walentego a od XIV wieku we Francji i Belgii. Stamtąd jego kult rozprzestrzenił się najpierw do Stanów Zjednoczonych Ameryki (jako święto młodych i zakochanych) a potem ponownie przywędrował do Europy Zachodniej (do Niemiec dzięki żołnierzom amerykańskim stacjonującym w tym kraju) w końcu w ostatnich latach i do Polski.

W ten dzień wszyscy, którzy mają ukochane osoby przekazują sobie życzenia obdarowują je prezentami, wysyłają kartki, robią niespodzianki lub wręczają kwiaty.

 

Imię jest pochodzenia łacińskiego oznacza człowieka potężnego, zdrowego.

 

W innych językach Walenty to:

- anielski – Valentine,

- francuski - Valentin,

- hiszpański - Valentino,

- niemiecki – Valente.

 

Relikwie tego patrona zakochanych znajdują się w Polsce w miejscowości Chełmno oraz w szklanej trumnie w Niemczech w miejscowości Rumbach (50 km. od Augsburga).

 

 

16.02.2008

 

    Już czuć zbliżającą się Wielkanoc. Czas pomyśleć o kartkach i uruchomieniu ich „produkcji”.  Zmobilizowałam się i zrobiłam faworki (przepis w dziale kulinaria). Zrobiłam je pierwszy raz gdyż zawsze je robiła Mama.

 

Image
Gotowe do zjedzienia.

 

18.02.2008

 

Dalsze prace nad maską postępują. Zrobiłam twarz i zaczęłam górną część.

 

                    Image

 

 

 

                            Image

 

 

 

W domu ciszę zakłóca wycie kotki Kiary. Rozpoczęło się marcowanie się kotów.

 

                            

Image
Oto sprawczyni zamiesznia Kiara

 

22.02.2008

 

          Została do zrobienia ostatnia część maski (podzieliłam ją w sumie na 3 częsci: dół, twarz i jej okolice, góra).

                                     

Image
Trzecia część maski

 

 

 

 

24.02.2004.  Wiosna

 

          Jak dla mnie za oknem widać już wiosnę. Kwiatki nawet te posadzone w doniczce cieszą moje oko (to moje hektary). Krokusy, hiacynty a za chwilkę tulipany i narcyze. Zaczynają kwitnąć mimozy (kiedy nawet nie wiedziałam że to roślina kojarzyło mi się to z czymś do jedzenia). Wiosna nadchodzi wielkimi krokami  !!!! Poniżej trochę wiosny ode mnie dla Was.

 

Image
Moje doniczkowe hiacynty

 

Image
i krokusy

 

Image
Kwitnąca mimoza

 

Image
Zbliżenie kwiatów mimozy.

 

 

 

26.02.2008

 

    Udało prawie mi się zakończyć pierwszą maskę. Nie wiem jaki kolor użyć do jej wykończenia. Może chwilkę poczekać. Korci mnie aby zabrać się za drugą bo wydaje się być łatwiejsza do wykonania. Pierwsza maska wygląda nieźle. Teraz parę dni przerwy bo imprezki trzeba zrobić.

 

Image
Maska nr I prawie gotowa.

 

 

    

 

 

  Jeżeli chcesz coś skomentować napisz na adres chica111@gazeta.pl lub przez kontakt (z  lewej strony)
Zmieniony ( 09.09.2009. )