| Luty 2010. |
| Redaktor: Iza | |
| 01.02.2010. | |
|
Luty 2010.
01.02.2010.
Z wielką przyjemnością ogłaszam drugie Candy w moim blogu robótkowym.
Tym razem powodem jest miesiąc luty – dla mnie ważny miesiąc.
O zasadach przeczytaj tutaj – Lutowe Candy .
W słoniku który, rozpoczęłam wyszywać brakuje mi do zrobienia tylko konturków.
Zrobię je dziś i w kolejnym poście pokażę Wam gotowy hafcik.
Bardzo przyjemnie wyszywa się te zwierzątka. Komentarze: 02.01.2010 13:01 a nagrody masz dla nas superowe, to i ja się zapisuję :). Agnieszka MD.
03.01.2010.
Słonik już wyszyty i wygląda super.
Nadal nie podjęłam decyzji co do czarnych konturów ramek. Z rozmachu rozpoczęłam wyszywać kolejnego zwierzaczka.
Firma DMC prezentuje nową kolekcję na rok 2010. Mnie najbardziej spodobały się alfabety – samplery. Nowy katalog DMC można obejrzeć klikając tutaj .
Dziś rano otrzymałam taki oto mail.
Nie mam bloga, ale Twoje Candy mocno mnie kusi... Spodobała mi się również stronka, sama jestem wielką fanką Hiszpanii i haftu krzyżykowego. Pozdrawiam agnzimka.
Bardzo dziękuję za miłe słowa. Zastanawiałam się nad tym, że organizowane Candy są trochę „niesprawiedliwe”. Faworyzują - według mnie - posiadaczy blogów. Ci którzy, ich nie prowadzą (z różnych powodów) są „poszkodowani” a przecież również i oni zaglądają do naszych „robótkowych pamiętników” i komentują nasze posty. Dlatego postanowiłam Lutowe Candy zrobić w dwóch wersjach. Ogłoszone Candy 01.02.2010 roku pozostaje bez zmian. Drugie Lutowe Candy które ogłaszam dziś będzie włącznie dla osób nie posiadających bloga, które…. Poczytajcie o zasadach w artykule o Lutowym Candy .
Komentarze: 05.02.2010 18:45 Izuś te miniaturowe zwierzątka są przeurocze :). zakładka z pieskiem ze str. 41, kwiecisty alfabet ze str. 102 – katalog DMC. 05.02.2010.
Lew ze zwierzyńca został wyszyty.
Chyba wrócę teraz do trzeciego obrazka z serii Calico. Nadchodzą zgłoszenia do Lutowego Candy – zorganizowałam je podwójnie. Mam nadzieję, że do końca lutego weźmie w nich udział jeszcze kilka osób. Oto rzeczy jakie przygotowałam dla osób nie posiadających bloga.
W obu przypadkach (Lutowego Candy) dorzucę coś jeszcze – będzie to niespodzianka.
Komentarze: 05.02.2010 18:45 Lew jest uroczy, a te wielkie, zielone oczyska :) ...
09.02.2010 09:45 Urocze zwierzątka =) 13.02.2010.
Witam po przerwie. Mieliśmy niezły kocioł w domu spowodowany moją chorobą i chorobą córki (ospa). Choróbska dopadły nas w mało oczekiwanym momencie ale cóż choroba i inne rzeczy nie wybierają. Nic nie zapodawało, że się coś przypałęta ale najprawdopodobniej choróbska wiszą w powietrzu. Po konsultacji telefonicznej z innymi koleżankami mieszkającymi w obrębie Madryckim lub jego pobliżu wiem, że w większości domów niestety ktoś choruje. A to zapalenie ucha (które się bierze nie z „zawianego ucha” jak to kiedyś wierzono a pewnego wirusa który, atakuje najsłabsze punkty) a to grypa żołądkowa a to znów zapalenie górnych dróg oddechowych (u mnie, łącznie z zapaleniem ucha).
Choroba skutecznie wyłączyła mnie z robótkowania i życia ale powoli wracam do „normalności”. Nic nie wyszyłam ale starałam się raz dziennie zajrzeć na blogi i sprawdzać skrzynkę mailową.
Nie wiem teraz za co się wziąć za wyszywania czy za kota nr 3 z serii Calico czy za zwierzątka- zobaczymy. Na dziś przygotowałam zapowiadaną wcześniej drugą cześć artykułu „Z okazji narodzin - inne rzeczy ”.
Przypominam o trwających zapisach na „Lutowe Candy ” jakie zorganizowałam. Serdecznie zapraszam. Nie czekajcie do ostatniego dnia.
Komentarze: 20.01.2010 17:57 niestety choroby najczęściej przychodzą w najmniej oczekiwanym momencie, dobrze, że Oliwka już teraz miała ospę podobne im szybciej tym lepiej :).
15.02.2010.
Dziś dopiero mogę coś konkretniejszego zrobić, bo czuje że wychodzę z choroby.
Uzupełniłam nadesłane komentarze i trochę dziubnęłam hafciki (w weekend) – z III- cim kotem Calico i rozpoczęłam kolejnego zwierzaczka. Mam nadzieję, że opublikowałam wszystkie nadesłane komentarze i zgłoszenia do Candy – w razie co piszcie.
Dziś opowieści o kocie ciąg dalszy - cz IV.
Kotek Salsichuna przyzwyczajał się do podwyższanej nakładki na kuwete do czasu. Odkrył bowiem, że mu nie wygodnie i trzeba znaleźć sobie inne miejsce na załatwianie swoich potrzeb. A że jest czystym kotem i chciał to zrobić bardzo „kulturalnie” upatrzył sobie….. wannę. Kolega po kilku razach sprzątania kocich odchodów z wanny postanowił wlewać do wanny wodę. Pewnego dnia wracając do widok w łazience przyprawiał go w osłupienie.
Mogę sobie wyobrazić jak wyglądała łazienka, ale obrazki zaprojektowanych przez firmę Calico myślę, że będą dobrze oddawały atmosferę jego łazienki.
Komentarze: 20.01.2010 17:57 Panda też będzie urocza :). że ja tu ledwo ciekawość trzymam na wodzy hihi.
18.02.2010
Jednak wyszywanie zwierzątek idzie mi sprawniej niż czarnego kota. Kot co prawda jest prawie wyszyty – zostało mi tylko wymyślić hasło i je wyszyć (obrazek jest przeróbka innego – moje inwencja).
Poniżej zdjęcie bohaterki opowieści – Kara – w rzeczywistości kotek wygląda ładniej.
Za to dziś pokaże ukończonego i rozpoczętego kolejnego zwierzaczka.
Wczoraj na portalu gazeta opublikowany został artykuł który na pewno zainteresuje hafciarki. Jeżeli nie czytałyście odsyłam i zachęcam do przeczytanie go po tym adresem.
http://czestochowa.gazeta.pl/czestochowa/1,35271,7564597.html O projekcie możecie poczytać równeiż tutaj - szczegóły i rozrysowany projekt. http://www.haftix.pl/bitwa_pod_grunwaldem/
Komentarze: 20.01.2010 17:57 Kara ma na tym zdjęciu minę jak pirat hihi, panda jest słodka, a żyrafka już widać, że będzie urocza :).
21.02.2010
Małe zwierzaczki wyszywa się przyjemnie. Żyrafka została wyszyta i kolejne zwierzę (zebra też) – chyba wyszyję jeszcze ze dwa zwierzaki.
Do zwierzaków będzie wyszyte imię dziecka. Rodzice wybrali już imię i zapowiedziałam im, że jak zmienią zdanie w ostatniej minucie to prezentu - niespodzianki nie będzie – to rozkaz
Imię wyszyje w kolorach tęczy – akurat tyle liter będzie miało imię dziecka.
Zawsze miałam problem z zapamiętaniem kolejności kolorów w tęczy. Dzięki oglądaniu bajek już umiem (zwłaszcza dzięki bajce Klub Przyjaciół Myszki Miki).
Czerwień - pomarańcz - żółć - zieleń - błękit - fiolet – taka jest właściwa kolejność.
Dziś ostatnia część opowieści w sumie bez żadnych rewelacji.
Cz. V opowieści– co z tego wyniknęło.
Kot się nie nauczył załatwiać wg nowych zasad swego Pana. Mieszka nadal z nim i robi to co do kota należy i leży w jego naturze. Już niedługo bo za miesiąc przenosi się do innego kraju.
Ponieważ właściciel Kary jest naszym dobrym znajomym postanowiłam na „pożegnanie” wyszyć dla niego obrazki z serii Calico. Wybór jest spory. Do ostatniego obrazka nie mieliśmy pomysłu jaki wymyślić tytuł.
Wczoraj późnym wieczorem wyprałam i wyprasowałam obrazki. Dziś umieściłam je w ramkach które, udało mi się znów zakupić „U chińczyków” (ramka czarna, wąska, plastikowa 1,60 Euro, ramki z drewna szersze od zakupionych 3,20 Euro). Ostatni obrazek przerobiłam tak by Salsichun pamiętał, że nie należy eksperymentować. Wyszyte i oprawione obrazki Calico możecie zobaczyć w klikając tutaj .
24.02.2010
Kolejne wyszyte zwierzaczki to tygrys i pingwin.
Na tym kończę wyszywać zwierzyniec. Zaraz wyszyję imię. Od kilku dni szukałam odpowiedniego alfabetu. Jest ich dużo. Można też samemu w odpowiednich programach wybrać czcionkę i napisać wyraz a zostanie przedstawiony schemat. Ja znalazłam już odpowiedni a z programów do tej pory nie korzystałam.
26.02.2010
Imię – Patryk dla dziecka wyszyłam w jeden dzień.
Wszystkie hafty zwierzęce oraz imię wyprałam i wyprasowałam. Do czego zostaną wykorzystane pokarzę nie wcześniej niż przesyłka nie dotrze do adresatki. Teraz możecie zobaczyć gotowe hafciki.
Po zwierzyńcu zabiorę się do obrazka komunijnego dla mojego chrześniaka – materiały właśnie przygotowuję.
Wybór niewielki i tym razem padło na Kram z robótkami.
Jeżeli chcesz coś skomentować napisz na adres chica111@gazeta.pl lub przez kontakt (z lewej strony) – w temacie wpisz komentarz. |
|
| Zmieniony ( 10.03.2010. ) |